Panie Prezydencie! Niech ogarnie Cię Jego Miłość

Gdańsk to szczególne miejsce dla naszego Kościoła. Jednakże bez względu na to tragedia jaka rozegrała się w dniu wczorajszym podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy porusza serce każdego. Pamięcią modlitewną ogarniamy Rodzinę śp. Prezydenta Pawła Adamowicza. Ufamy, że Jego Osobę juz przytulił ON. Pełen Miłości Ojciec. W Mszy Sw. modlimy się za śp. Prezydenta.

 

Słowo Biskupa o dostępie do Komunii Św. przez osoby rozwiedzione – mówię do Was wszystkich – WRÓĆCIE!

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus

Uroczystość Objawienia Syna Boga, jest dla każdego człowieka zaskoczeniem gotowością Boga, aby poddać Swój ludzki los w ręce ludzi. Biblijny opis ofiarowania, jest ukazaniem źródła pojednania w tym świecie dwóch natur: boskiej i ludzkiej. W Biblii działanie Boga w Jezusie Chrystusie opisane jest w kategoriach pojednania. Wczesny Kościół widział swoje podstawowe zadanie w tym, by głosić pojednanie i w nim uczestniczyć. Także dzisiejszy Kościół ma zleconą sobie przez Jezusa Chrystusa misję, by był w naszym świecie miejscem pojednania – miejscem, gdzie ludzie różnych wyznań, religii, ras, nieustannie napominać, kiedy dostrzega w tym świecie wrogość i spory, nieprzejednanie i wzajemną niechęć. Coraz więcej osób przeżywa głębokie kryzysy, gdy upadają ich dotychczasowe plany życiowe. Małżonkowie, którzy uroczyście przyrzekali sobie wierność, rozchodzą się po kilku latach, gdyż nie mogą ze sobą wytrzymać. Ludzie, którym przepowiadano wielką przyszłość, nie sprawdzają się w wybranych przez siebie zawodzie i muszą go zmienić. Przeżycia, które stają się udziałem tych wszystkich osób, są pod wieloma względami podobne do siebie. Osoby te najpierw ogarnia wielki zachwyt, a potem nadchodzą otrzeźwienie i pustka. W końcu, większość z nich czuje, że nadchodzi czas zmiany i usiłują iść nową drogą. Kościół w rozumieniu powszechnym przemilcza ten problem, problem ludzi przeżywających kryzys, szczególnie rozwodników. Uznaje, że ten, kto dobrze żyje – nie powinien mieć
problemów, bo kieruje się przykazaniami Bożymi i Kościelnymi. Kościół Starokatolicki w RP dogłębnie poruszony słowami Jezusa o synu marnotrawnym, całkowicie otwiera Swoje serce, aby nikt nigdy nie czuł się w Nim, jak ktoś, dla kogo zamyka się dostęp do serca Eucharystii. Siła tkwi w odkryciu, że wspólne korzystanie ze stołu Eucharystii sprawia, że Jezus obecny dzięki daniu się w hostii, umożliwia współodczuwanie wszystkiego na sposób, który tylko Jemu jest znany. Czasami trzeba odejść od siebie, Boga tak daleko, aby móc wrócić, dzisiaj jest czas w którym mówię do Was wszystkich – WRÓĆCIE! Pan czeka w Kościele Starokatolickim w RP na każdego, kto doznał w życiu wielu niepowodzeń. Na rozwodników, którzy chcą w nowy  sposób, dzięki „sakramentowi” miłości odnowić swoje życie w Jezusie.

Niech zakończenie krótkiego słowa będą słowa Psalmu 116, 7: „Wróć duszo moja do swego spokoju”

Niech Pan nam błogosławi
bp Dariusz

 Tekst w PDF

Chrześcijanie Obrządków Wschodnich obchodzą Boże Narodzenie

Chrześcijanie Kościół Wschodnich wchodzą w czas obchodu Świąt Narodzenia Pańskiego. Wspólnota Kościoła Starokatolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej łączy się z Siostrami i Braćmi wschodnich obrządków jednając Boży dar pokoju i błogosławieństwa. Życzenia nasze płyną do Wspólnot Kościołów Wschodnich z ich Patriarchami ale także do wielu ludzi, szczególnie z Ukrainy, którzy pracując w Polsce nie mogą w pełni zjednoczyć się w Boskiej Liturgii. Niech Pan Was strzeże i Wam błogosławi. 

Нехай Бог благословить вас

 

 

 

Nakaz czy potrzeba?

W mediach rozgrywa się debata o tym, czy 1 stycznia trzeba iść do kościoła czy też nie. Otóż jeśli sprawa dotyczy „chodzenia do kościoła” to sądzę, iż nie trzeba chodzić wcale. Bo wiara nie zamyka się w „chodzeniu” czy „nie chodzeniu” ale w sercu otwartym na Jezusa, Jego Słowo i Sakrament. Nie istnieje żaden nakaz prawny bo sprawa dotyczy najskrytszej relacji w człowieku z Bogiem. Tego nie da się ująć legislacyjnie. Więc, czy należy iść w Nowy Rok do kościoła? A co mówi Ci Twoje serce?

Jezus zachęcał. Zapraszał. Nie nakazał. Mówił „Jesli chcesz pójdź za mną” 

 

Pójdź za mną… Nie poddawaj się

    bp Dariusz, ks. Waldemar, ks. Piotr i ks. Daniel

Kapłaństwo służebne to sakrament, który wywiera na duszy niezatarte znamię. Oznacza to, że kto raz został wyświęcony na kapłana w Kościele Katolickim to obiektywnie pozostaje nim do końca życia a może nawet i po… Historie jednak ludzkich, a więc i kapłańskich kolei życia pokazują, że z darem Kapłaństwa można uczynić wszystko.
1. Można je podjąć cieszyć się służba i trwać przy nim.
2. Można z niego uczynić niezły biznes, który ustawi życie na dobrym poziomie bez większego wysilku.
3. Można kapłaństwem szafować w celu utrzymania systemowego status quo.
4. Można pod jego płaszczem a raczej sutanną dopuszczać się ohydnych przestępstw i nadużyć o czym ostatnio dużo się mówi.
5. Można je samemu porzucic.
6. Można je opuścić ze względu na system i wiele dni, miesięcy i lat za nim tęsknić.

 

Dla nas Starokatolickich Księży kapłaństwo jest powołaniem, które pełnimy bez korzyści materialnych, a na własny chleb pracujemy w naszych zawodach. W kapłaństwie pozostawiamy wolny wybór życiowej drogi w małżeństwie lub w celibacie. 

Kościół Starokatolicki chce każdego wiernego i kapłana skonfrontować z mitem kapłana nadczłowieka. Wielu byłych księży mówi o sobie jako o kapłanach z powołania, którzy za swoje odejście nie obarczają winą nikogo konkretnego. Jeśli już szukają winnych, to doszukują się przyczyn w swoim ułomnym człowieczeństwie, które nie jest w stanie sprostać skostniałym, przeżartym hipokryzją relacjom w samym Kościele. Często winę ponoszą przełożeni, którzy tłumią w zarodku jakąkolwiek energię do działania i entuzjazm. Ktoś, kto się wyłamuje, jest na różne sposoby przywoływany do szeregu. A jaki jest szereg… cóż, zabrakłoby jednej recenzji, by to opisać. Niektórzy kapłani wyznają, że nie znaleźli w nikim oparcia w chwilach kryzysu. Jeśli się nie mówi o problemie, to go po prostu nie ma.
A karawana idzie dalej…

Otwieramy drzwi duszpasterstwa dla Kapłanów w kryzysie. Jesteśmy całkowicie z zewnątrz. Chcemy pomóc. Nie uprawiamy prozelityzmu ale proponujemy wsparcie w kryzysie. Każdy kapłan może stanąć z nami do Mszy na zasadzie jurysdykci okazjonalnej, której udziela każdy kapłan starokatolicki na mocy zezwolenia biskupa Zwierzchnika. Mamy w tym osobiste nieraz doświadczenia. Każdy kapłan znajdujący się poza szeregiem z różnych przyczyn, bez konfliktu z prawem, może liczyć na odnowienie swojego Kapłaństwa w naszej wspólnocie. Nie chcemy by kapłaństwo, zaangażowanie, wykształcenie, Boży zapał stał się biblijnym zakopanym talentem. Kościół Starokatolicki wyciąga pomocną dłoń. Reguły przystąpienia do naszej wspólnoty także są zapisane w instrukcji „fides quaerens intellectum”.

 

Kontakt: formacja@starokatolicki.eu

 

Za każdego Brata w Kapłaństwie, który w samotności przeżywa czas próby, rozterki i wahania modlimy się prosząc dla Niego:Dotknij Panie jego serca aby przejrzał

Pasterka chrześcijan – Wspólnie wielbimy Nowonarodzonego

Kościół Starokatolicki w RP wraz z duchowymi i wiernymi wyznań chrześcijańskich: ewangelików, metodystów, zielonoświątkowców, baptystów i kościoła czeskobraterskiego uczestniczył w nabożeństwie pasterkowym w Karvinie. Podczas nabożeństwa w pierwszej części modliliśmy się za ofiary i rodziny tragedii wybuchu metanu w kopalni w Karvinie, a następnie wspólnie przy słuchaniu Słowa Bożego i śpiewie kolęd wielbiliśmy Nowonarodzonego. Takie inicjatywy pokazują, że ekumenizm może być sztucznym tworem jeśli wywoływany jest tylko w styczniowym czasie tzw tygodnia modlitw o jedność chrześcijan. Staje się natomiast „ciałem” jeśli jest spontaniczną potrzebą wspólnej modlitwy bez względu na czas i miejsce. Nie ma nic piękniejszego jak wspólne, chrześcijańskie uwielbienie Boga.

Podczas nabożeństwa każdy z duchownych modlił się w rożnych intencjach. Ks. Wojciech z naszego Kościoła wskazał, że Boże Słowo nie ma granic. Dla Boga nie istnieje granica języka, rasy, państwa. Słowo Boże jest uniwersalne dla wszystkich. Jednocześnie wezwał do modlitwy za wszystkich Chrześcijan prześladowanych. Za tych, którzy poprzez wyznanie imienia Jezusa płacą zdrowiem, mieniem i życiem.  A jest to krew katolików, ewangelików, metodystów, baptystów, chrześcijan ewangelikalnych, episkopalnych, chrześcijan różnych wspólnot wyznających wiarę w Trójjedynego Boga.

Zdjęcia przedstawiają: Ks. Wojciech w czasie pasterki chrześcijan i rynek w Karvinie o północy